pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 20 kwietnia 2016
  • 21 kwietnia 2016
  • wyświetleń: 9314

Posłanka napisała do burmistrza pismo ws. planowanej kopalni

Na początku kwietnia posłanka Izabela Kloc, mieszkanka Kobióra przesłała do burmistrza Pszczyny, Dariusza Skrobola pismo , gdzie porusza kwestię budowy nowej kopalni, której wydobycie miałoby być prowadzone między innymi na terenie kilku gmin powiatu pszczyńskiego.

Izabela Kloc, poseł, posłanka, sejm, parlament
Posłanka Izabela Kloc · fot.


Przypomnijmy, że inwestor, spółka "Studzienice" (z siedzibą w Warszawie) metodą "na zawał" chce fedrować pod częścią Studzienic i Jankowic, a także pod gminami Kobiór i Bojszowy. Zakład wydobywczy najprawdopodobniej powstałby w oparciu o istniejącą infrastrukturę w Woli.

Sprzeciw wobec inwestycji wyraziło wielu mieszkańców, między innymi zbierając podpisy przeciwko przedsięwzięciu. W podobnym tonie wypowiadali się radni z gmin Pszczyna, Kobiór i Bojszowy oraz powiatu pszczyńskiego. Wszyscy podjęli uchwały, w których wyrazili negatywne stanowisko wobec tych planów.

Jak czytamy w korespondencji z 6 kwietnia autorstwa Izabeli Kloc, posłanka zwraca się do burmistrza z apelem o uwzględnienie w dalszych działaniach i decyzjach głosu zaniepokojonych inwestycją mieszkańców. Pismo zostało odczytane na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Pszczynie.

Pismo posłanki Izabeli Kloc do burmistrza Dariusza Skrobola:

Panie Burmistrzu,

W związku z planami budowy kopalni węgla kamiennego w Międzyrzeczy, a konkretnie na terenie gmin: Bojszowy, Pszczyna, Kobiór i Miedźna, przez warszawską spółkę "Studzienice", proszę Pana o wzięcie pod uwagę stanowiska środowiska lokalnego i mieszkańców.

Przedstawiciele inwestora zapewniają, że wydobycie jakie będzie realizowane w nowo powstałej kopalni w Międzyrzeczu, będzie prowadzone w sposób jak najmniej uciążliwy dla zamieszkującej ten teren ludności. Argumenty te jednak nie przekonują mieszkańców zainteresowanych gmin, w których planowane jest wydobycie. Przede wszystkim obawiają się, że kopalnia zdegraduje tereny zielone i zniszczy środowisko, a także spowoduje szkody na powierzchni oraz utratę walorów turystycznych gmin. podobne stanowisko wyrażają członkowie studzienicko-jankowickiego Stowarzyszenia "Nasze Dziedzictwo" jak również przedstawiciele Krajowego Stowarzyszenia Poszkodowanych Działalnością Geologiczno-Górniczą.

Wyrażając troskę o uzasadnione niepokoje mieszkańców apeluję o uwzględnienie w swoich działaniach i podejmowanych w tym temacie decyzjach głosu miejscowej ludności i środowisk lokalnych.

Z wyrazami szacunku
Izabela Kloc


Burmistrz na temat zamiaru wydobycia wypowiedział się w marcu, po sesji, która była między innymi poświęcona planowanej kopalni. - Solidaryzuję się z mieszkańcami w stu procentach. Mam bardzo podobne zdanie jeżeli chodzi o niebezpieczeństwo związane z zagrożeniem środowiskowym - odpowiedział wówczas.

- Z jednej strony jestem za tym, aby nie było żadnej uciążliwości i będziemy o to walczyć, aby nie było degradacji terenu, negatywnych skutków wydobycia - tłumaczył Dariusz Skrobol w marcu. - Muszę brać też pod uwagę te elementy ekonomiczne. Ci sami radni, którzy głosują przeciwko uchwale, na tej samej sesji żądają ode mnie budowy dróg. Tego się tak naprawdę nie da połączyć. To jest ogromne wyzwanie dla burmistrza, aby znaleźć taką formułę, która zabezpieczy mieszkańców, a z drugiej strony da możliwość rozwoju gminy - objaśnił. - Gdybyśmy spytali w Pawłowicach lub Suszcu, co sądzą na temat kopalni, przypuszczam, ze byłaby euforia. U nas jest całkowicie inaczej - dodał podczas tamtej rozmowy.

new / pless.pl

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze