pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 5 marca 2017
  • 6 marca 2017
  • wyświetleń: 7073

PG Silesia nie będzie fedrować w Goczałkowicach? Nadal brak decyzji

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nadal weryfikuje odwołania mieszkańców gminy Goczałkowice-Zdrój, którzy chcieli zaprzestania wydobywania węgla kamiennego i metanu ze złoża Kopalni Węgla Kamiennego "Silesia".

kopalnia PG Silesia, górnictwo wydobycie
PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach · fot.


W październiku ubiegłego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla zamierzenia polegającego na wydłużeniu o okres 5 lat koncesji na wydobywanie węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej ze złoża Kopalni Węgla Kamiennego "Silesia".

Od decyzji odwołało się ok. 200 mieszkańców, gmina Goczałkowice-Zdrój oraz 3 organizacje pozarządowe: Krajowe Stowarzyszenie Poszkodowanych Działalnością Geologiczno-Górniczą, Stowarzyszenie Przyjaciół Goczałkowic-Zdroju, a także Towarzystwo Społeczno-Gospodarcze "Inicjatywa".

Temat ten został poruszony także podczas ostatniej sesji Rady Powiatu. Radny Józef Pabin dopytywał starostę, czy mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie ze strony powiatu. - 6 grudnia 2016 roku Zarząd wystosował stanowisko dotyczące poparcia społeczeństwa Studzienic, Pszczyny i Kobióra (ws. utworzenia kopalni Studzienice - przyp. red.). Czy takie samo stanowisko można wystosować do wniosku dotyczącego PG Silesia, który złożyli mieszkańcy Goczałkowic? - pytał.

- Nasze stanowisko względem Spółki Studzienice jest absolutnie jednoznaczne i spójne ze stanowiskiem pozostałych samorządów, które funkcjonują w miejscu, gdzie planowane jest wydobycie. Zupełnie inaczej ma się sprawa, jeżeli chodzi o PG Silesia. Kopalnia Silesia to zakład górniczy, który funkcjonuje i fedruje. Taka sama sytuacja jest z zakładem Krupiński. W ślad za pismem mieszkańców, których dotykają szkody górnicze, trafiały do nas pisma pracowników, którzy chcą poparcia przez Zarząd starań o utrzymanie zakładu górniczego. Korespondencja w tej sprawie prowadzona jest pomiędzy powiatem oraz PG Silesia. W sprawie wyjaśnień dotyczących szkód górniczych, które powstały, wystąpiliśmy również do Wyższego Urzędu Górniczego. Nie wpłynęły do nas w ostatnim czasie odpowiedzi z PG Silesia. Jak tylko do nas dotrą, na bazie tego pisma, udzielimy więcej informacji mieszkańcom - zapewnił starosta Paweł Sadza.

Głos w sprawie zabrała również wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, Agata Tucka-Marek. - To, że funkcjonują kopalnie na terenie powiatu pszczyńskiego, to my wiemy, natomiast myślę, że przyglądanie się temu funkcjonowaniu w kontekście ochrony środowiska i tego, jak one wywiązują się ze zobowiązań ustawowych, również jest naszym obowiązkiem - mówiła.

- Doszło do spotkania przewodniczącej Rady Powiatu z mieszkańcami gminy Goczałkowice. Mieszkańcy wyraźnie zgłaszają problem w jakichkolwiek relacjach z kopalnią, jak również z samą gminą. Pytanie, na ile mamy kompetencje, aby w tej sytuacji pomóc mieszkańcom, jest w tej chwili kwestią otwartą. Chciałam podkreślić, że niestety w tej chwili Kopalnia Silesia prowadzi działalność skoncentrowaną pod gminą Goczałkowice, ale to, o czym mówimy i ta ocena oddziaływania na środowisko, dotyczy również terenów graniczących z gminą Pszczyna i obejmującą teren działalności przedsiębiorczej przy drodze krajowej. To już są tematy, które wybiegają poza gminę Goczałkowice i perspektywa szkód, które spółka wykazuje w wyniku tej działalności jest naprawdę bardzo niepokojąca - zwracała uwagę radna.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie nadal weryfikuje złożone odwołania i prowadzi postępowanie wyjaśniające. Termin załatwienia sprawy został ustalony na dzień 17 marca.

BM / pless.pl

REKLAMA

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.