pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 22 lutego 2017
  • 24 lutego 2017
  • wyświetleń: 12529

Koniec z kontenerami na trawę i odpady zielone w Pszczynie?

Możliwe, że już w drugiej połowie tego roku na pszczyńskich osiedlach nie będą wystawiane kontenery na odpady zielone, a mieszkańcy skoszoną trawę i zebrane liście będą zmuszeni we własnym zakresie kompostować na działkach lub dostarczyć do kompostowni w Jankowicach. Bezpłatnie do 200 kilogramów rocznie.

kontenery na odpady zielone
Kontenery na odpady zielone. · fot.


Od lipca czekają nas spore zmiany w przepisach dotyczących gospodarki odpadami. Nakładają one nowe obowiązki na samorządy lokalne, a te z kolei muszą wprowadzić nowe regulacje dotyczące odbioru śmieci. W rezultacie zwiększy się liczba worków na segregowane odpady. Nie będzie to jak dotychczas podział na śmieci mokre i suche. Te drugie będą musiały być jeszcze selekcjonowane na: papier, szkoło, a także tworzywa i metale. Osobno zbierane będą także odpady bio, w tym odpady zielone.

Od wielu lat na pszczyńskich osiedlach te ostatnie, przede wszystkim skoszoną trawę, można było zostawić w specjalnych kontenerach. Wiele wskazuje na to, że ta sytuacja może zmienić się już w tym roku, a mieszkańcy wspomnianą trawę będą musieli we własnym zakresie wywozić do kompostowni w Jankowicach, ewentualnie poddać procesowy kompostowania na terenie własnej nieruchomości.

Dodatkowo tonaż odbieranych bezpłatnie odpadów będzie skurczony do 200 kilogramów na daną nieruchomość. Za kolejne przekazane odpady zielone będzie już trzeba zapłacić. Między innymi takie zapisy znalazły się w przedstawionych przez burmistrza Pszczyny projektach uchwał dotyczących gospodarki odpadami.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Marek Szklorz zwrócił się do radczyni prawnej Urzędu Miejskiego z prośbą o wskazanie, który artykuł w ustawie pozwala na nałożenie na mieszkańca obowiązku dostarczania odpadów zielonych do tzw. PSZOK-u. Jak dodał, sam takiego punktu nie znalazł. Spotkał się natomiast ze stanowiskiem wojewody wielkopolskiego, który uchyla uchwały z takim zapisem, argumentując to przerzucaniem obowiązku samorządów na indywidualnych mieszkańców.

- Przewożenie odpadów zielonych do PSZOK to dodatkowy koszt i mam poważne obawy czy te odpady nie będą lądować w rowach - zwrócił uwagę radny. Jak dodał, wie, że obowiązujące przepisy też nie są sprawiedliwe dla wszystkich, bo na przykład mieszkańcy bloków odpadów zielonych i popiołu nie wywożą, jednak wielkość wielu nieruchomości nie pozwala na kompostowanie odpadów zielonych na działkach.

Zanim głos zabrała radczyni prawna do dyskusji włączył się burmistrz Dariusz Skrobol, który podkreślił, że rozporządzenie jednoznacznie nakłada od 1 lipca na mieszkańców selektywnej zbiórki odpadów takich jak: papier, szkło, metale, tworzywa sztuczne oraz odpady ulegające biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów. - Nie jesteście państwo Janosikami, żeby odbierać bogatym mieszkańcom i dawać biednym, bo do tego się to sprowadza - dodał, że zmiana zapisów może wpłynąć na podniesienie cen za odbiór odpadów.

- Nie możemy przerzucić kosztów wywozu odpadów zielonych na mieszkańca. To obarczenie mieszkańca dodatkowymi kosztami - powiedział Marek Szklorz. - W ustawie jest tak, że ten, który wywozi odpady, musi spełnić jakieś standardy. Proszę sobie wyobrazić jak mieszkaniec może spełnić standardy wywozu odpadów zielonych. Jak on ma je wieźć? W samochodzie? W bagażniku? Kupić przyczepkę? - pytał radny i podał przykład gminy Chybie, gdzie wszystkie odpady będą odbierane z posesji.

- To państwo chcecie obarczyć mieszkańca większą opłatą zwiększając limit odpadów zielonych. Decyzja, którą chcecie podjąć spowoduje, ze cena za odpady wzrośnie - powiedział Dariusz Skrobol, wskazując na wniosek Komisji Gospodarki autorstwa radnego Arkadiusza Gardiasza, który zaproponował by limit na odpady zielone zwiększyć do 500kg, a w zamian zmniejszyć limit na odpady budowlane (z 1 tony do 500 kg).

Proszona wcześniej o głos radczyni prawna Urzędu Miejskiego w Pszczynie, Alicja Droździk-Makówka przytoczyła ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, art. 6r, ust. 3a. - W uchwale dopuszcza się ograniczenie ilości odpadów zielonych - odczytała fragment i dodała, że przepisy ustawy w art. 6r, ust. 2d. wskazują, że w zamian za pobraną opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi gmina zapewnia właścicielom nieruchomości pozbywanie się wszystkich rodzajów odpadów komunalnych, przy czym rozumie się przez to odbieranie odpadów z terenu nieruchomości oraz przyjmowanie odpadów przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych oraz zapewnianie przyjmowania tych odpadów przez gminę w inny sposób.

- Rozumiem, to interpretacja pani mecenas. Ja tam nie widzę, że mieszkaniec jest obciążony takim obowiązkiem - zakwestionował zapis w projekcie uchwały Marek Szklorz.

- To dyskusyjny zapis. Taką przyjęliśmy interpretację - powiedziała radczyni.

Ostatecznie, na wniosek Arkadiusza Gardiasza, większością głosów radnych projekty dwóch uchwał zostały zdjęte z porządku obrad. Najprawdopodobniej zostaną poddane pod głosowanie na kolejnym spotkaniu Rady Miejskiej w Pszczynie. W międzyczasie radni w ramach prac w komisji spotkają się z przedstawicielami spółki Remondis i Przedsiębiorstwa Inżynierii Komunalnej.

new / pless.pl

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze