pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 25 sierpnia 2017
  • wyświetleń: 3715

[ZDJĘCIA] Wichurzanie rodzinnie na Rysach dla Hospicjum św. Ojca Pio

Kolejny rodzinny wyjazd dla Hospicjum św. Ojca Pio zaprowadził Wichurzan na najwyższy szczyt Polski. Turyści zdobyli Rysy - wierzchołek Polski i Słowacki.

Wichurzanie rodzinnie na Rysach dla Hospicjum · fot.


Wichurznie bardzo wczesnym rankiem wyruszyli z Pszczyny, by po 3 godzinach wyruszyć już z parkingu w kierunku Popradzkiego Plesa. Wcześniejsze wyjazdy w góry pozwoliły na bardzo sprawne poruszanie się po szlaku. Drugie śniadanie zjedli w schronisku nas stawem w otoczeniu wspaniałych tatrzańskich szczytów.

Kolejny etap wędrówki to dość stromo pnący się odcinek szlaku do Chaty pod Rysami - najwyżej położonego tatrzańskiego schroniska - 2250 m. Metalowe ułatwienia, które zostały zamontowane w ubiegłym roku, usprawniły mijankę turystów zmierzających w kierunku szczytu i tych wracających. Doskonale poradzili sobie w tym miejscu taternicy z Wichury, którzy w nagrodę za szybkie pokonywanie wysokości mogli posilić się słowackimi specjałami w schronisku.

Wichurzanie rodzinnie na Rysach dla Hospicjum · fot.


Uzupełnienie kalorii było potrzebne do ataku szczytowego, gdyż podejście na wierzchołek wcale nie jest łatwe. Kilka fotek na Przełęczy Waga, a za kilkadziesiąt minut świętowanie na Rysach. Mateusz zwany Yetim poczęstował wszystkich bezalkoholowym szampanem, gdyż wyjściem na Rysy zwieńczył dwa sukcesy - zdobył KGP oraz przekroczył liczbę 500 punktów dla Hospicjum. Jak sam obiecał - w tym roku chce ich zdobyć 1000, więc trzymamy mocno kciuki.

Widoki z wierzchołka tego dnia zapierały dech w piersiach, gdyż doskonała wizura pozwoliła podziwiać setki nie tylko tatrzańskich szczytów. Świadomość, iż wyżej w Polsce już nie można odpoczywać nie motywowała Wichurzan do zejścia.

Wichurzanie rodzinnie na Rysach dla Hospicjum · fot.


Powrót do parkingu wydłużył się nieco, gdyż jednemu z turystów zaczęły rozpadać się kultowe skarpy. Szczęśliwie, ale nie bez drobnych urazów i on dotarł do schroniska, z którego drogą asfaltową podążał już w samych skarpetach. Pomimo wszystko, właśnie takie wycieczki wspomina się najpiękniej.

W drodze powrotnej do domu jeszcze długo rozciągała się panorama najwyższych tatrzańskich szczytów.
Kolejna wspaniała rodzinna wyprawa Wichurzan zakończyła się bezpiecznie i to jest najważniejsze. Radość ze zdobycia najwyższego szczytu Polski zaliczanego do Korony Gór Europy była ogromna.

Wichurzanie rodzinnie na Rysach dla Hospicjum · fot.


Więcej informacji na temat działalności klubu na stronie www.wichura-pszczyna.pl.

Joanna Rozmus-Cader / pless.pl

Reklama

LINKI MODUŁ 1

LINKI MODUŁ 2

Komentarze