pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 6 marca 2018
  • wyświetleń: 6749

Zebranie w Wiśle Małej: burzliwa dyskusja o jakości i remontach dróg

W poniedziałek w Wiśle Małej odbyło się zebranie sprawozdawcze. Emocji nie brakowało, zwłaszcza, gdy podczas wolnych głosów poruszony został temat stanu dróg w tej części naszej gminy.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Wisła Mała - 06.03.2018 · fot.


Udział w poniedziałkowym zebraniu wzięło blisko 80 mieszkańców. Wśród gości byli: burmistrz Dariusz Skrobol, zastępca burmistrza Pszczyny - Grzegorz Wanot oraz radni gminni - Marta Wojciechowska-Smolarz (mieszkanka sołectwa) i Łukasz Tetla. Obecny był także Czesław Moń (asystent posła Stanisława Szweda). Już tradycyjnie na zebraniu byli również przedstawiciele policji oraz komendant straży miejskiej, Artur Krzyżaniak.

W pierwszej części zebrania kierownik KRUS, Mirosława Wojciech przedstawiła informacje dotyczące zmian w emeryturach dla rolników. - Od 1 stycznia funkcjonują w KRUS-ie emerytury normalne, kobieta 60 lat i 25 lat pracy tylko z gospodarstwa, a mężczyzna 65 lat i 25 lat pracy tylko z gospodarstwa - informowała zgromadzonych kierownik KRUS. - Jeżeli ktoś nie ma tych lat składkowych tylko z gospodarstwa, to - w wieku 60 lat kobieta , a 65 lat mężczyzna - idzie po emeryturę do ZUS-u. Bierze od nas zaświadczenie o okresie opłacania u nas składek i idzie łącznie z wszystkimi świadectwami pracy i wnioskiem, gdzie ZUS mu dolicza ten okres opłacania składek w KRUS-ie - wyjaśniła.

Następnie głos zabrała Izabela Handwerker, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii. Zapoznała mieszkańców z zagrożeniami płynącymi z chorób wśród zwierząt hodowlanych: afrykańskiego pomoru świń, ptasiej grypy oraz zgnilca amerykańskiego. Lekarz przekonywała mieszkańców do zachowania odpowiedniej higieny w gospodarstwach, a także zabezpieczeniu ich przed innymi zwierzętami. W przypadku ptasiej grypy przestrzegała, że nad naszym powiatem przebiega jedna z linii przelotu ptactwa i tego problemu również nie należy lekceważyć. Zachęcała również osoby zainteresowane do kontaktu w placówce PIW w Pszczynie przy ul. Hallera 7 (tel. 32 210-51-66).

Kolejnym punktem zebrania było odczytanie przez sołtys Wisły Małej, Teresę Kuś sprawozdania za ubiegły rok. Sołectwo do dyspozycji miało 13100 złotych. Pieniądze te przeznaczyło na utrzymanie strony internetowej oraz zakupy na zebranie wiejskie mieszkańców (235 zł), wykonanie czterech tablic ogłoszeniowych (5000 zł), oświetlenie w świetlicy dydaktyczno-sportowej, z której korzystają młodzieżowa grupa strzelecka przy OSP oraz członkowie młodzieżowych drużyn pożarniczych (dofinansowanie w kwocie 300 zł). Dodatkowo 500 zł przeznaczono na stojak na rowery przed budynkiem strażnicy, a dzięki 7000 złotych możliwe było zorganizowanie: spotkania seniorów, zakup paczek świątecznych dla najstarszych mieszkańców, zorganizowanie Biesiady Śląskiej oraz opłacenie przewozu zespołu "Wiślanie" na konkurs zespołów ludowych.

Dariusz Skrobol opisał inwestycje zrealizowane w ubiegłym roku i zapowiedział kolejne w najbliższych latach. · fot.


- Podsumowując miniony rok nie może zabraknąć podziękowań. Dziękuję panu burmistrzowi Dariuszowi Skrobolowi oraz Radzie Miasta za inwestycje dla naszej miejscowości, a było ich sporo w minionym roku - powiedziała po odczytaniu sprawozdania finansowego Teresa Kuś. - Dziękuję za termomodernizację szkoły podstawowej oraz za budowę nawierzchni asfaltowej na ulicy Bobrów, ale jednocześnie prosimy o przebudowę i położenie nawierzchni asfaltowej na pozostałej części tej ulicy. Dziękuje za inwestycje w ramach pszczyńskiego budżetu Obywatelskiego, za budowę oświetlenia ulicznego na odcinku 300m na ulicy Bobrów oraz doposażenie sprzętu jednostki OSP. Dziękuje za budowę miejsca postojowego dla rowerzystów, który miał powstać w 2016 r. w ramach budżetu obywatelskiego. Dziękuję za finansowanie i troskę o nasza szkołę, za utrzymanie Ośrodka Kultury, LKS i OSP. Dziękuję księdzu proboszczowi i radzie parafialnej za troskę o kościół, który jest nasza wizytówką i atrakcją dla licznych turystów. Dziękuję księdzu proboszczowi za odśnieżanie chodnika przy ulicy pawiej. Dziękuje wszystkim organizacjom naszej miejscowości za współpracę i za godne reprezentowanie - wyszczególniła sołtys Wisły Małej.

Teresa Kuś odczytała także plan finansowy na rok bieżący. Jak zaznaczyła, głównym celem na najbliższe miesiące jest termomodernizacja dachu budynku Ochotniczej Straży Pożarnej.

- W Pszczyńskim Budżecie Obywatelskim zaplanowaliśmy termomodernizację na tym budynku, jednak z PBO na nasze sołectwo przypada 59600 zł. Jest to kwota prawdopodobnie za niska, żeby można było wykonać te prace, więc rada sołecka zadecydowała, że jeśli po ogłoszeniu przetargu pieniędzy zabraknie, to ze środków sołeckich dołożymy 10 tysięcy - opisała plany na 2018 rok. Sołtys argumentowała, że obecnie dach na budynku OSP nadaje się do remontu, przecieka, a inwestycja pozwoli także zaoszczędzić na opale. Dodała, że niestety wiąże się ta decyzja z tym, że trzeba będzie zrezygnować z imprez integracyjnych, biesiady śląskiej oraz wyjazdu zespołu Wiślanie. Zebrani przegłosowali taką propozycję.

W dalszej części zebrania głos zabrał burmistrz Dariusz Skrobol. Podobnie jak na poprzednich zebraniach opisał stopień zadłużenia gminy, a także wykonane w ostatnich miesiącach zadania. Tutaj zwrócił uwagę na przedsięwzięcia drogowe, w tym oświetlenie oraz przebudowę rynku w Pszczynie. Zwrócił uwagę na obowiązki gminy w zakresie mieszkalnictwa komunalnego, a także sportu, kultury i oświaty. Przy tym ostatnim punkcie opisał zakres inwestycji, których przeprowadzenie było konieczne ze względu na reformę edukacji.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Wisła Mała - 06.03.2018 · fot.


Burmistrz równocześnie zachęcał mieszkańców do założenia spółki wodnej w sołectwie, argumentując, że taka instytucja może przeprowadzić prace w zakresie gospodarki wodnej tam, gdzie nie może tego samodzielnie zrobić gmina. Namawiał także do korzystania z możliwości oddania organizacjom pozarządowym 1% podatku podczas rozliczeń za 2017 rok. - Apeluję do Państwa, dla tych, którzy się rozliczają z podatku dochodowego, by nie zapomnieć, żeby odkreślić rubryczkę "Przekaż swój 1% na". Państwa to nic nie kosztuje,a organizacje z tego korzystają. To są ogromne pieniądze dla organizacji pozarządowych, a oni ciągle borykają się z problemami.

Dariusz Skrobol wyliczył także inwestycje, które w naszej gminie będą realizowane w latach kolejnych: wodny plac zabaw w Pszczynie, centrum przesiadkowe, skrzyżowanie DK-1 z ulicą Męczenników Oświęcimskich, rewitalizacja parku Dzika Promenada, budowa osiedla Luizy przy ul. Cieszyńskiej w Pszczynie. Dodał, że gmina podejmuje także próby do utworzenia autobusowych linii lokalnych, ale póki co bezskutecznie.

Burmistrz przekazał również obecnym jakie wydatki związane z Wisłą Małą były poniesione w minionym roku. Tutaj wymienił między innymi: przebudowę ulicy Bobrów (425 tys zł) wraz z oświetleniem, utrzymanie szkoły (1,6 mln zł), termomodernizacja szkoły (612 tys. zł) i inwestycje Przedsiębiorstwa Inżynierii Komunalnej (ponad 1,2 mln zł), dofinansowanie do klubu sportowego, ośrodka kultury i OSP. Gmina wsparła także mieszkańców poprzez Ośrodek Pomocy Społecznej.

Na koniec przemówienia wspomniał o Programie Ograniczenia Niskiej Emisji i prowadzonej akcji wymiany kotłów, a także termomodernizacji budynków. Podkreślił, że gmina stara się na wielu różnych płaszczyznach walczyć o poprawę jakości powietrza.

Także temu poświęcone było wystąpienie Artura Krzyżaniaka. Komendant straży miejskiej opowiedział mieszkańcom o planowanych kontrolach dronem, a także ubolewał, że obowiązujące prawo nie pozwala na weryfikację jakości opału sprzedawanego przez składy. Zapowiedział jednak, że nie będzie pobłażania, gdy straż miejska podczas kontroli na posesjach mieszkańców odkryje, że w kotłach spalane są śmieci. Zachęcał także wypełniania kopert życia.

Jeden z mieszkańców pokazał burmistrzowi zdjęcia drogi w Wiśle Małej. · fot.


Tuż po wypowiedzi komendanta rozpoczęła się część poświęcona wolnym głosom. W tym miejscu jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na stan dróg, proponował, aby urobek z frezowania z innych inwestycji wykorzystać do łatania dziur dróg w Wiśle Małej.

- Musimy stosować takie mieszanki, które są w polskich normach przewidziane na jezdniach, natomiast frez przekazujemy do utylizacji wykonawcy jezdni. Na pewno nie będziemy kłaść frezu na gminnych drogach - odpowiedział Grzegorz Wanot i wspomniał, że w ubiegłym roku była taka sytuacja, gdy bez zgody gminy mieszkańcy wykorzystywali urobek z frezowania na drodze gminnej, a następnie Urząd Miejski otrzymał zgłoszenie od mieszkańców, że nowa nawierzchnia jest szkodliwa, śmierdzi i szczypie w oczy.

Mieszkańcy dopytywali także jak będzie organizowany dojazd do szkoły, gdy w Wiśle Małej rozpocznie się planowany remont ulicy Pawiej i prosili o remont ulicy Sokolej.

- Zwracamy się z uprzejmą prośbą o pilne naprawienie odcinka drogi gminnej wzdłuż ulicy Sokolej, od szkoły podstawowej do skrzyżowania z ulicą Pawią. To wciąż droga gruntowa, która niestety jest jest w bardzo złym stanie - liczne dziury, koleiny i znaczne zwężenia, spowodowane zatarciem się granicy pomiędzy sąsiadującymi polami uprawnymi - odczytali wniosek mieszkańcy, dodając, że to ważny odcinek komunikacyjny dla osób przywożących dzieci do szkoły i korzystających z hali sportowej.

Grzegorz Wanot wyjaśnił, że w czasie przebudowy ulicy Pawiej, ruch odbywał się będzie raz z jednej strony, raz z drugiej ulicą Pawią. Ruch będzie zamknięty całkowicie przez trzy lub cztery dni, gdy nakładany będzie asfalt.

- Wystarczyłoby ulicę Sokoła skromnym asfaltem zalać i byłoby po sprawie - wołała z głębi sali mieszkanka.

Zebranie sprawozdawcze w sołectwie Wisła Mała - 06.03.2018 · fot.


- Nie damy tego rady inaczej zrobić niż zadanie inwestycyjne. Potrzebujemy projektu, wszystkich zgód, wiedzieć czy wszystkie działki są gminne. Dopóki nie uregulujemy tych działek, nie możemy wchodzić na inwestycje - tłumaczył zastępca burmistrza. Zapowiedział, że na wniosek mieszkańców odpowie na piśmie. Grzegorzowi Wanotowi wtórował Dariusz Skrobol. Dodał, że gdy działki pod drogą nie są gminne, to procedura wywłaszczeniowa może znacznie wydłużyć inwestycje, nawet o lata. Burmistrz powoływał się tutaj na przykład ulic Zbożowej i Braci Jędrysików.

W międzyczasie złożony został wniosek o położenie nawierzchni asfaltowej na drodze gminnej na odcinku długości około 3000 metrów przy ulicy Pawiej. Równocześnie jedna z mieszkanek poprosiła o naprawienie ulicy Bocianiej, a mieszkaniec ulicy Bobrów zwrócił uwagę, że podczas przebudowy ulic przykryte zostały kamienie graniczne. Ktoś inny opowiedział, że na ulicy Borsuków po wykonanych pracach woda zbiera się w niecce.

Chwilę później odczytany został wniosek o przebudowę dalszej części ul Bobrów. - Obecny stan ulicy Bobrów jest bardzo zły. Dojazd tą ulicą do posesji jest bardzo utrudniony, szczególnie po padach deszczu i po zimowych roztopach śniegu. Rozległe kałuże wody utrudniają przejście tą ulicą oraz uniemożliwiają jazdę na rowerze - argumentował konieczność przeprowadzenia prac.

- Mamy cztery drogi w Wiśle Małej: Bobrów, Sokoła, Bociania i gminny odcinek Pawiej. Głosujemy dzisiaj, którą pierwszą zrobimy w przyszłym roku? - zaproponował Grzegorz Wanot i w tym momencie z tłumu można było usłyszeć również kilka kolejnych nazw. - Każda ulica ma swoje argumenty. Żebyśmy się nie powadzili, zostawimy ten problem na radę sołecką. Budżet będzie tworzony we wrześniu, będzie kilka miesięcy na decyzję - zasugerował zastępca burmistrza, widząc, że osiągnięcie zgody do jednej inwestycji podczas zebrania może być trudne.

- To nie jest tak, że nie robimy nic. Zawsze będą drogi, które niestety nie weszły w danym roku do harmonogramu. Gdybyśmy chcieli wykonać wszystko potrzebowalibyśmy ponad 100 milionów złotych, a nie da się robić tylko dróg. Gmina to nie tylko drogi, ale to przede wszystkim z punktu widzenia gminy - oświata - objaśniał mieszkańcom Dariusz Skrobol, nawiązując także do pokazanej wcześniej prezentacji.

Gdy pojawiła się propozycja, by w jednym z newralgicznych punktów położyć próg zwalniający, Dariusz Skrobol tłumaczył, że takie wnioski są wszędzie, gdzie tylko położony zostanie nowy asfalt, ale nikt nie chce go mieć przy własny domu. - Kilkanaście razy na wniosek mieszkańców trzeba było demontować progi zwalniające i to na wniosek osób, które wcześniej tych progów chcieli - wspominał. Dodał, że najlepszym rozwiązaniem jest zasada prawej ręki, którą wprowadzono już kilka lat temu na os. Daszyńskiego w Pszczynie, gdzie dziś kierowcy poruszają się dużo wolniej.

Na koniec Teresa Kuś odczytała przygotowany wniosek dotyczący uporządkowania nieruchomości położonej przy ulicy Pawiej 7 i usunięcie stojącej tam naczepy. - Działki te służą w naszej miejscowości jako parking do samochodów osobowych przy każdej większej uroczystości kościelnej oraz przy wyjazdach dzieci autokarem - odczytała sołtys. Wniosek został przegłosowany przez obecnych.

Zobacz także - Zebrania sołeckie i osiedlowe 2018

Oskar Piecuch / pless.pl

REKLAMA

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.