pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie pless.pl

medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 7 grudnia 2018
  • wyświetleń: 4639

Oszust podający się za policjanta pozbawił pszczyniankę oszczędności

Oszuści wykorzystają każdą okazję, żeby wzbogacić się cudzym kosztem. Nie mają żadnych skrupułów, żeby podać się za ukochanego, prawie umierającego wnuczka. Coraz częściej jednak wcielają się w rolę fałszywego policjanta. W ostatnim czasie w ten sposób oszukana została kobieta, która ma zarejestrowaną na terenie powiatu działalność gospodarczą.

Pokrzywdzona wspomina kilka połączeń na jej telefon komórkowy z nieznanego numeru. Jak zaznaczyła, nie odebrała żadnego z nich, ponieważ nie ma w zwyczaju rozmawiać z nieznajomymi. Tego dnia jednak, na numer stacjonarny zarejestrowany na jej firmę, zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta Biura Śledczego. Rzekomy funkcjonariusz przedstawił się z imienia i nazwiska oraz podał numer swojej legitymacji służbowej. Bardzo stanowczo jeszcze zaznaczył, żeby rozmówczyni wybrała 997 i potwierdziła jego dane.

- Niestety w emocjach przyszłe ofiary nie rozłączają się i wybierając numer alarmowy 997, w rzeczywistości tego nie czynią. W ten sposób, będąc przekonane, że połączyły się z dyżurnym jednostki, bo słyszą w słuchawce głos innego mężczyzny, nadal rozmawiają z oszustem. Nawet nie przypuszczają, że doszło jedynie do przekazania słuchawki innemu oszustowi. I tak ofiara otrzymuje przez telefon kolejne instrukcje od oszustów - tłumaczy asp. sztab. Karolina Błaszczyk.

Pokrzywdzona z powiatu pszczyńskiego usłyszała od fałszywych policjantów, że hakerzy włamują się na konta bankowe jej klientów i ona będzie osobą, która pomoże im powstrzymać ten przestępczy proceder. Potem mężczyźni pytali o ostatnie realizowane przez nią przelewy, ich kwoty i nazwy banków. Po tym wszystkim oszust polecił jej natychmiast udać się do wskazanych przez niego banków i uruchomić kredyty na jak najwyższą kwotę. W momencie, kiedy te operacje okazały się niemożliwe za sprawą braku wymaganych dokumentów, fałszywy policjant nakazał pokrzywdzonej udać się do kolejnego banku i założyć tam konto osobiste ze wskazanym przez niego numerem telefonu komórkowego.

Wcześniej jednak, mając cały czas kontakt telefoniczny ze swoją ofiarą, zadbał o to, żeby wypłaciła ona z banku swoje oszczędności. Gdy kobieta wpłaciła pieniądze na nowe konto, oszustowi pozostało już tylko uzyskać od niej login. Zdołał to zrobić, ponieważ zapewniał pokrzywdzoną, że Biuro Śledcze przeleje jej wszystkie pieniądze na konto jeszcze tego samego dnia. Dodatkowo, fałszywy policjant cały czas podkreślał, że nie może nikomu o tym wszystkim mówić, nawet najbliższym, ponieważ ich telefony są na podsłuchu i to by mogło zaszkodzić sprawie.

Finał sprawy był taki, że kobieta straciła wszystkie swoje oszczędności tuż po przekazania danych do swojego konta.

- Informujemy, że żadne tego typu działania policji nie są organizowane przez telefon. Policjanci nie korzystają również w takich sytuacjach ze środków pieniężnych obywateli - podkreśla asp. sztab. Karolina Błaszczyk i podaje kilka zasad jak ustrzec się przed oszustami:
  • nigdy nie podawaj przez telefon swoich danych osobowych,
  • nie informuj, w jakich bankach i na jakich lokatach gromadzisz oszczędności,
  • nie ufaj nieznanym rozmówcom. Pod żadnym pozorem nie pobieraj gotówki i nie przekazuj jej rzekomym policjantom. Po podejrzanym telefonie zadzwoń z innego aparatu pod numer 997 lub 112 i powiadom o usiłowaniu wyłudzenia pieniędzy.

BM / pless.pl, źródło: KPP Pszczyna

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.